FANDOM


Ryszard Kabura

Ryszard Kabura – główna i tytułowa postać serialu Porucznik Kabura. Służy w Polskich Kosmicznych Siłach początkowo jako starszy szeregowy, a następnie jako porucznik.

Screenshot 20191114-143241 YouTube

Na pokładzie statku BĄK III

Opis postaciEdytuj

Rysiek to zwykły krętacz i kombinator. Przez nałogowy hazard (grał w karty w w dupę biskupa) popadł w długi. Postanowił uciec przed wierzycielami zaciągając się do wojska. Tam został wysłany na Alfa Centauri Bb w galaktyczną misję o kryptonimie Explorer.

Lecąc transporterem BĄK III, szeregowy Kabura stał się świadkiem poważnej awarii wywołanej przez czynnik zewnętrzny. Uruchamił pomocniczego robota HWD5. Okazało się, statek stał się atakiem Proctolonusów, pozaziemskiej cywilizacji, a wszyscy zahibernowani towarzysze broni zostali bestialsko zamordowani. Kabura i robot postanawili się bronić. Nie mieli szans, więc uciekli kapsułą ratunkową.

Zostali schwytani przez załogę kosmicznego kutra, na którego pokładzie byli dwaj kosmici: Luki i Pietrucha. Kabura zdobywa ich uznanie, najpierw strącając statek Proctocolonusa, a niedługo później zabijając sruma, groźnego drapieżnika. Za zasługi zostaje wraz z HWD5 przyjęty do oddziałów partyzanckich buntowników.

Kilka miesięcy później Kabura niespodziewanie powrócił jako porucznik ze swoją nową załogą, w ostatniej chwili ratując Główną Siedzibę PKS przed zniszczeniem ze strony kosmitów. Nie dostaje jednak za to awansu i podwyżki ze względu na akcje, jakie wyczyniał na pokładzie Bąka III. Jednak później znowu uratował bazę wojskową przed atakiem kosmitów i awansował na porucznika, do załogi dostał robota HWD5 i Kacperka.

Kiedy został porwany przez kosmitów, odbył stosunek z kosmitką, od której później dostał wezwanie o alimenty. Kiedy Kacperek chciał go wydać za pieniądze, zamiast niego był robot, który wysadził porywaczy w powietrze. Kacperek za karę się podzielił swoją nagrodą, dzięki czemu Kabura miał na alimenty.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.